Źródło: Kickstarter

Papierowe samoloty składał każdy, zwłaszcza w szkole, czy na uczelni. Taki samolot z papieru pozwalał uprzyjemnić najnudniejszą lekcję, czy najbardziej dłużący się wykład (oczywiście uprzyjemnić konstruktorowi, bo na pewno nie nauczycielowi czy wykładowcy).

Skąd jednak papierowe samoloty na tym blogu? A stąd, że niejaki Shai Goitein postanowił połączyć coś tak banalnego, jak papierowy samolocik z nowoczesną technologią. I nie chodzi tu o jakiś nowatorski sposób składania kartki tak, aby samolot leciał jak najdalej i jak najstabilniej. Chodzi o prawdziwie nowoczesną technologię – tą rodem z urządzeń mobilnych.

Goitein wpadł na pomysł, by z papierowego szybowca – bo tym są de facto tradycyjne papierowe samoloty – uczynić prawdziwie sterowną, napędzaną śmigłem maszynę. PowerUp 3.0 to moduł z silnikiem i sterem dołączany do złożonego przez nas samolotu. PowerUp 3.0 zmieni nas w asów przestworzy za sprawą komunikacji modułu ze smartfonem poprzez standard Bluetooth 4.0. Zbiórka na Kickstarterze zakończyła się olbrzymim sukcesem, a właściwie daleka jest od zakończenia, bo na 58 dni do końca zebrano już prawie trzy razy tyle niż zakładane 50 tys. dolarów. Suma ta dalej rośnie, bo chętnych na taki gadżet nie brakuje.

Jeśli więc masz wolne 30 dolarów i urządzenie z systemem iOS, to prawdopodobnie najprostszy sposób by zmienić się w lotnika bez wychodzenia z biura.